o rana wnerw. Chciałam zupke chińską i mama mi ją tak zalała, że chyba cały czajnik m tam wlała no jak makaron z wodą ... no wkurzyć się można. Wczorajsza 'impreza' całkiem okey, ale ten zień był dość dziwny, dzisiaj zapewnie będzie to samo, zaraz jadę o cioci obok radiostacji tam :) jak wróce to znowu się uczyć będę ;p napsze potem reszte :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz